Sekushina on'nanoko

Nie prowokuj mnie, bo Ci się coś jeszcze stanie...

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Nie było mnie i to bardzo długo, ale mam zamiar jak na razie nic tutaj nie pisać gdyż, nie mam pomysłu co dalej pisać. Więc 4 rozdział będzie gdy w końcu dokładnie sobie przypomnę co dalej miało być i co było. Więc jak na razie.
PA.
tumblr_n619kofRlz1tbwij2o4_500.jpg
Tagi: ....
06.08.2014 o godz. 20:36
Hikaru przyszedł pod wyznaczony adres. Wszedł do domu. Szedł krótkim korytarzem. Dywan był dość staroświecki i był on w kolorze złoto-brązowym. Ściany był o tapetowane w kolorze ciemnej wiśni oraz miały średniowieczne wzorki. Żyrandole też było dość staroświeckie. Zauważył, że na jeden ze ścian wisiał nieduży obraz, który miał grupą ozłoconą ramę. Na płótnie widniała piękna, młoda kobieta o długich, blond włosach i niebieskich oczach. Po lewej stronie była lekko uśmiechnięta dziewczynka o krótkich, brązowych włosach i o jednym zielonym oku, a na jej prawym oku widniała opaska. A po prawej stronie też była lekko uśmiechnięta dziewczynka o krótkich czarnych, włosach i o jednym czerwonym oku, a na lewym zaś oku była opaska. Oby dwie dziewczynki były zdumiewająco identyczne i miały na sobie te same sukienki tyle że w innych kolorach. Obok stanęła nie zauważona przez Hikaru, Shizuka.
- Ładne, prawda?
Wystraszył się i odwrócił w jej stronę.
- A, etto, tak. Ta druga dziewczynka to...
- To ja, mama i siostra bliźniaczka.
- S-s-siostra? A gdzie teraz jest? Nie powinna z tobą chodzić do tej samej klasy co ty?
- Jest, jakby to powiedzieć... w miejscu gdzie patrzy na wszystkich z góry, tam gdzie ma święty spokój i może odpocząć.
- E? Co? Ale co się stało?- spytał w końcu wystraszony, a zarazem zmartwiony Hikaru.
- Potrącił ją samochód. Rozmawiałyśmy, ona nagle zaczęła mi dokuczać, jak to siostry ale ja jak zwykle źle to odebrałam i wykrzyczałam jej prosto w twarz, żeby mnie zostawiła w świętym spokoju. Ale wtedy nie wiedziałam, że może się to stać dosłownie. Zapłakana pobiegła przed siebie, i nagle wbiegła na jezdnię, ciężarówka tak o po prostu wjechała w nią, a ja nic nie mogłam zrobić. Potem zorientowałam się że nie żyje. I tak o to zostałam bez swojej drugiej połówki.
- Ale...
- Chodźcie, nie stójcie w przejściu.- na końcu przedpokoju stała mama Shizuki.
Miała na sobie kwiecistą sukienkę, a na twarzy pojawił się w ich stronę pogodny uśmiech.
W trójkę usiedli przy okrągłym, drewnianym stole. Shizuka usiadła obok mamy, a Hikaru na przeciwko nich. Misaka, bo tak ma na imię mama Shizuki położyła książkę z zaklęciami wszelakiego rodzaju, przed chłopcem. Znalazł rozdział, w którym było opisane zaklęcie, które teraz spoczywa na barkach Shizuki i jej mamy.
- Ale, tak się nie da żyć.
- Ja i Shizuka jakoś się przyzwyczaiłyśmy. Musimy być jedynie ostrożne.
- Tak nie może być. Pomogę wam. Zrobię wszystko byście żyły bez świadomości, że możecie kogoś przez zupełny przypadek zabić.
- Jak chcesz, ale długo Ci to zajmie.- stwierdziła Shizuka.
- Trudno, ale przynajmniej coś zrobię.
Misaka wstała od stołu, podeszła do kredensu i otworzyła szufladkę z której wyciągnęła jakiś naszyjnik. Podeszła do Hikaru i powiesiła mu to na szyi.
- Proszę, to cię ochroni przed zaklęciem mojej córki.
- Ten zwykły naszyjnik?
- To nie jest zwykły naszyjnik, to talizman, który Cię ochroni.- odezwała się Shizuka.
- Tylko pamiętaj, teraz ty też jesteś przeklęty... i ty też możesz kogoś zabić, ale tylko wtedy gdy chcesz ochronić moją córkę... więc bądź ostrożny.
- Na pewno będę.
Shizuka odprowadziła kolegę, gdyż było już trochę późno. Przechodzili obok małego, osiedlowego placu zabaw. Naglę przed nimi stanęła niezbyt znajoma dziewczyna, ale po mundurku można było zauważyć, że chodzi do ich szkoły, tyle że jest o rok od nich starsza.
- Hej, ty jesteś ta przeklęta Shizuka, prawda?
- Ona nie jest przeklęta!
- Cicho! Nie do ciebie się zwracam. A więc to ty?
Dziewczyna nawet nie pisnęła.
- Ej! Nie olewaj mnie! Co połknęłaś język?!
Nagle podeszła dość niebezpiecznie blisko do Shizuki.
- No, odpowiadaj!
- Odcze-...
- Przestań, bo... (ty też możesz zabić).
- Czyli, co? Obydwoje jesteście przeklęci? No gadać!
- Zniknij stąd nieznajoma osobo.
- Ja ci dam nie zna-...
I nagle ni stąd ni zowąd walnął w nią piorun. Ale tak, że aż zrobił się z niej popiół.
Hikaru pierwszy raz widział, jak ktoś znika w ten sposób sprzed jego oczu. Chłopak był tak przerażony, że nie mógł wykrztusić ani jednego słowa, a Shizuka... ona już od dawna widziała takie zdarzenia więc ona była bardzo opanowana.

Tagi: 3
08.06.2013 o godz. 18:45

Ohayo Minna!
Niedługo dodam 3 rozdział.
Ale na początek napiszcie co sądzicie o tym:

Sama zrobiłam, nie było to łatwe.
Czekam na wasze opinie.
Tagi: cc
08.06.2013 o godz. 17:16

Ja dziś idę spać.

A o to parę gifów z another.







Tagi: mm
31.05.2013 o godz. 22:03
Następnego ranka w domu Shizuki była policja.
- Dlaczego zabiłaś jednego z naszych policjantów?
Jej mama zaczęła ją bronić.
- A o której to było?
- O 7.40.
- To o tej godzinie moja córka była już pod szkołą, a po za tym ten policjant o ile dobrze słyszałam zwalił się na niego drzewo, więc jak moja córka niby miałaby go zabić? No tak na logikę, panowie. Nie szukajcie guza tam gdzie go nie ma.
Mężczyźni zaniemówili. Ukłonili się i wyszli bez słowa.
- Mamo, a dlaczego na ciebie klątwa nie działa?
- Oj, Shizuka bo gdy byłam w ciąży byłam przeklęta.
- Jak to?
- Jak ty się urodziłaś klątwa przeszła na ciebie.
- No cóż... przyzwyczaiłam się.
- Nie idź dziś do szkoły. Pojedziemy za to do miasta, muszę coś kupić.
- Ok.
W tym samym czasie policja była w szkole dziewczyny. Przyjaciółka Misaki, Sakura podejrzewała Shizuke o zabójstwo Misaki. Chciała o swoich podejrzeniach powiedzieć policjantom. Do policjantów dzieliły ją jedynie pół piętro schodów. Więc zaczęła schodzić, a z tego względu, że się jej trochę spieszyło to zbiegała z tych schodów. Na 5 schodzie noga jej się ześlizgnęła. W rękach trzy mała patyczki do jedzenia. Spadając ze schodów zrobiła jeden przewrót do przodu, gdy się wyprostowała spadając patyczki wyślizgnęły się jej z rąk. Patyczki ułożyły się w dziwnym ustawieniu i dziwnym kątem. Jeden patyczek już w powietrzu wbił się jej do oka, a gdy upadła na podłogę nadziała się na drugi patyczek. Patyczek wbił się jej w krtań i przebił na wylot. Mimo to iż policjanci zareagowali dość szybko nie udało im się jej uratować. Zginęła na miejscu. Wszędzie było pełno krwi. Na schodach była krew na podłodze, na poręczach od schodów też była krew. Ogółem dziewczyna leżała w dużej kałuży własnej krwi.
Następnego dnia, nadal Shizuki w szkole nie było. Było dość wcześnie rano, ale już w szkole było trochę uczniów. Chłopak szedł sobie normalnie gdy nagle na dział się na klamkę. Minęło potem trochę czasu i ten sam chłopak dostał drzwiami w nos i leciała mu krew. Chłopak późnym po południem miał iść na komisariat złożyć zeznania, które mogły by wskazać na Shizuke, że jest winna śmierci. Więc chłopak się spieszył. Przebiegał obok tych samych drzwi przez które oberwał w nos. Nagle ni stąd ni zowąd wiadro z wodą się przewróciło i cała zwartość się rozlała. Chłopak wpadł w poślizg. Myślał, że uda mu się złapać równowagę, ale na darmo, nie udało mu się. Nagle drzwi znów go uderzyły i wtedy już zupełnie stracił panowanie nad nogami. Po chwili chłopak wpadł na okno, które było zamknięte, ale szyba bardzo krucha i cienka. Szyba nie wytrzymała ciężaru i pękła. Chłopiec wyleciał przez okno i spadł z trzeciego piętra na beton, łamiąc przy tym kark.
Najgorsze jest to że na dole stała sobie jego młodsza siostra i pech chciał by chłopak swym ciałem zmiażdżył delikatne i drobniutkie ciało swojej siostry. Policja po 15 minutach była na miejscu. Rozejrzeli się w okół czy nikogo podejrzanego nie ma. Gdy nagle zza krzaków szła Shizuka ze swoją mamą. Były nad wyraz wesołe. Gdy spojrzały w stronę miejsca zdarzenia przestały się uśmiechać i jak najszybciej poszły do domu.
Policja zaczęła je coraz to bardziej je podejrzewać o wszystkie morderstwa. Bo gdzie nie spojrzą tam się albo dziewczynka szwenda z morderczą miną albo jej matka jest niedaleko zdarzenia.
Zaczęli je obserwować z ukrycia.





(Te wszystkie gify są wyobrażeniem jak to mniej więcej wyglądało, ale tam gdzie dziewczyn a z parasolką to wyobraźcie sobie, że ma patyczki, a tam gdzie dziewczyna wylatuje to wyobraźcie sobie, że to chłopak spada i na dole jest mała dziewczynka. Tylko z tego względu, że nie miałam żadnego gifu, w którym jest chłopak który wylatuje bezpośrednio przez okno, to jest taki gif. Nie zważajcie na to że dziewczyna macha nożem).
Tagi: rozdział 2
31.05.2013 o godz. 13:40
Witajcie.
Widzę, że wam się podoba mój pierwszy rozdział.
Za niedługo zabiorę się za pisanie drugiego.
Też jest dużo tajemnic i dużo dziwnych zdarzeń.

Mam nadzieje, że ten wam się nie będzie wydawał zbyt chaotyczny. No bo w sumie o to chodziło. Ale trzeci rozdział taki chaotyczny nie jest.

Dobra mniej pisania o rozdziałach, a więcej pisania tych właśnie rozdziałów.
^_^ wiem głupie przysłowie.
Ale w tym drugim trochę też strasznie będzie. Mówię wam... dwa dziwne zdarzenia, których nikt nie potrafi wyjaśnić.
151044_568782453148828_1516817771_n.jpg
Tagi: w
31.05.2013 o godz. 10:03

Dziś już nic nie dodaje. Prócz tego, że
Teraz na TVP1 leci film: "Opowieści z Narnii i Książę Kaspian".

Pa.
another-anime_o.jpg
Tagi: z
30.05.2013 o godz. 20:49
Ranek, już po dzwonku na lekcje, wszyscy siedzą w swoich ławkach. Uczniowie patrzyli na dziewczynę, która stała obok nauczycielki. Miała krótkie czarne włosy, bardzo tajemniczą twarz i postawę, a jej oczy były różnego koloru. Jedno było czerwone, a drugie żółte. Nauczycielka wskazała na nią i ją przedstawiła:
- To jest Shizuka. Od dziś będzie chodzić do naszej klasy. Mam nadzieję, że się lepiej poznacie.
Wszyscy zaczęli szeptać. Byli po prostu podekscytowani jaka ona jest i chcieli się z nią zaprzyjaźnić.
- To może usiądziesz sobie tam... obok Hikaru.
Dziewczyna zlekceważyła polecanie wychowawcy i usiadła przy oknie. Gdyż lubiła patrzeć przez nie co się dzieje na zewnątrz.
Minęło 45 minut. Lekcję przerwał dzwonek na przerwę. Nagle do nowej dziewczyny podeszły trzy podekscytowane dziewczyny i najpopularniejszy w szkole chłopak.
- Witaj Hikaru w naszej klasie.- przywitał ją z uśmiechem Hikaru.
- Ja jestem Misaki mam nadzieję, że się zaprzyjaźnimy.
- Ja jestem Sakura.
- A ja Mili.
- My we trzy i Hikaru chcemy Cię lepiej poznać... może pójdziemy na dach i ...
Shizuka się zaczęła irytować z tak wielkiego otwarcia ze strony uczniów tej klasy, więc wstała. Krzesło zaskrzypiało po podłodze, wręcz dość głośno, bo cała klasa spojrzała w stronę tego dźwięku, nawet wychowawczyni. Wzięła teczkę i zaczęła się kierować w stronę wyjścia z klasy. Dziewczyny się zasmuciły, a Hikaru się zdziwił jej zachowaniem. Miną prawie cały dzień i w końcu skończyły się wszystkie lekcje. Sizuka jako pierwsza klasy wyszła. Hikaru poszedł za nią, ale gdy wyszedł zza rogu jej tam już nie było. Minęło 10 minut, a Hikaru stał przy bramie czekając na dziewczynę.
Po cierpliwym czekaniu ze szkoły wyszła Shizuka. Ale ona przeszła obok niego nie zauważając go. Chłopak poszedł w swoją stronę ze smutną miną.
Nastał wczesny wieczór. Shizuka wracała z zakupami do domu. Gdy wraca do domu zawsze przechodzi przez zamknięty plac budowy. Szła obok metalowego ogrodzenia, które było pod napięciem. A za ogrodzeniem były niedokończone budowle. A jakieś 70 metrów od niej było dużych, metalowych rur, które razem ważyły ok. 3 ton i miały po 20 m długości. Wszystkie te rury były razem związane na niewielkiej górce. Nagle zaczepiła ją Misaki, z którą chodzi do klasy.
- Ej, czemu nie chcesz się zaprzyjaźni? Co jest w tym złego?!
Shizuka chciała ją zignorować, ale po tym co powiedziała Misaki już nie mogła wytrzymać. A Misaki powiedziała jej:
- Jesteś egoistyczną debilką!
- Sama jesteś egoistyczną debilką! Zostaw mnie w świętym spokoju! Odejdź ode mnie!
Shizuka nagle zamilczała, odwróciła się i powiedziała na koniec:
- Sayonara, Misaki-chan.
I zaczęła iść w kierunku zamkniętego skrzyżowania.
- Ej, czekaj! Dlaczego?! Dlaczego~?!
Nagle sznury, które utrzymywały rury razem pękły. Rury, które razem ważyły 3 tony, zaczęły się staczać po tej niewielkiej górce. Misaki spojrzała w stronę dziwnych odgłosów. Zrobiła przerażone oczy, otworzyła usta i zaczęła krzyczeć. Uciekała jak najszybciej w stronę ogrodzenia, gdyż nie miała pojęcia, że są pod napięciem. Dziewczyna potknęła się lekko ale dalej biegła. Niestety przez jej lekkie i niewinne potknięcie nie zdążyła uciec. Rury turlając się i podskakując zmiażdżyły ciało Misaki. Głowa dziwnym trafem oderwała się i poleciała do góry. Jej resztki ciała zostały prze siekane przez ogrodzenie i kopnięte prądem. Na rury upadła jej głowa. Głowa nadal się trochę ruszała, ale niestety lekko się zsunęła i oparła o ogrodzenie i automatycznie kopnęło głowę prąd. Jej oczy były całe zakrwawione i zapłakane. Z ust leciała jej krew. Po drugiej stronie ogrodzenia były resztki prze siekanych flaków i inne organy wewnętrzne. Wszystko to wyglądało okropne. Wszędzie było pełno krwi. Shizuka stanęła na chwilę, odwróciła głowę w stronę Misaki. Po chwili odwróciła ją przed siebie i idąc zniknęła za rogiem.

Następnego dnia gdy Shizuka szła jak zawsze rano do szkoły przez plac budowy. Na placubudowy było pełno policji i robotników budowy. Nagle podszedł do niej policjant.
- Widziałaś może zeszłego wieczora coś podejrzanego albo kogoś podejrzanego?
Pokręciła głową, że nie. Ona wie, że skłamała, ale nie chciała nic mu mówić. Przechodząc obok policjanta spojrzała na niego nijaką miną. Inny policjant to zauważył i kazał mu by ją zatrzymał. Szedł za nią aż oboje zniknęli za krzakami i drzewami. Po paru metrach udało mu się ją zatrzymać.
- Ej, chyba wiesz coś na temat wczorajszego wydarzenia. No więc słucham.
Sizuka odwróciła się w jego stronę i spojrzała znów nijakim wzrokiem i powiedziała:
- Nie możesz uszanować mojego milczenia? Czemu jesteś takim chamem?
- Etto... .
Shizuka tym razem spojrzała na niego smutnym wzrokiem i z oczu zaczęły jej wypływać łzy. Mężczyzna zaniemówił. Dziewczyna powiedziała:
- Sayonara, yakuin.
Odwróciła się i szła tak szybko, że zniknęła za krzakami. Mężczyzna nie wiedział co ma począć i nagle ni stąd ni zowąd Drzewo złamało się przy korzeniu. Nagle spadło na policjanta przygniatając go. Inni policjanci przybiegli:
- Ej nic Ci nie jest? Wezwij pogotowie!
- Tak jest!
- Dziewczynka-... ona-...
- Oficer spojrzał w stronę gdzie patrzył jego podwładny i była tam plama krwi, która nie należała do przygniecionego. Nagle policjant zamilkł i przestał mówić. Wykrwawił się i zmarł.
W tym samym czasie Shizuka doszła do szkoły, a nawet klasy. Weszła do środka. Nagle Hikaru podbiegł do niej i powiedział:
- Shizuka, jak dobrze że tobie nic nie jest. Na placu budowy została zamordowana Misaki. Pewnie ją pamiętasz.
Shizuka go zignorowała. Poszła do swojej ławki i usiadła. Rozległ się dzwonek. Wszyscy usiedli na swoich miejscach. Nauczycielka zaczęła na lekcji płakać i wspominać zmarłą Misaki.
Najgorsze dla Shizuki było to, że nie mogła o tym co się wydarzyło na placu budowy nikomu, powiedzieć. Spojrzała tylko za okno i wtedy zaczęło padać.

(Muzyczka podkręci trochę klimat czytania)


Tłumacz:
yakuin- znaczy po japońsku policjant.
Sayonara- Żegnaj.
aa.jpg
Tagi: rozdział 1
30.05.2013 o godz. 19:26
Pewna tajemnicza dziewczyna przychodzi do nowej szkoły. Różne dzieciaki chcą się z nią zaprzyjaźnić, ale za każdym razem, gdy jest w jakiś sposób zła na nich lub nie miło odpowiada na czyjeś pytania, ta osoba wtedy w dziwnych okolicznościach, albo umiera szybko i bez boleśnie, albo ginie powoli i bardzo boleśnie umiera, albo znika ze świata i po tej osobie zostaje czerwona plama krwi.
Dlatego dziewczyna unika jakich kol wiek znajomości, ale niestety zainteresuje się nią popularny w szkole chłopak, który będzie się starał odgadnąć dlaczego, gdzie, kiedy i kto ją przeklął i teraz zabija każdego kto ją sprowokuje do niemiłych słów.

Głowni bohaterowie:
Shizuka- jej imię oznacza cichy
Hikaru- jego imię oznacza światło

------------------------


Książka podobna do anime Another.
images (1).jpg
Tagi: prolog
30.05.2013 o godz. 18:05
Shizuka97
Sekushina on'nanoko
O mnie: Będę tu pisać książkę. Prolog w notce.
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 15 godzin 54 minuty
  • Napisanych notek: 9
  • Komentował: 2 razy
  • Zebranych komentarzy: 18
  • Ostatni wpis: 06.08.14, 20:36
  • Wpis średnio co:
  • Profil odwiedzono: 40122 razy
  • Ilość avatarów: 1
  • Ilość zdjęć: 5
  • Ilość filmów: 2
  • Ilość logowań: 11
  • Ostatnie logowanie: 06.08.14, 20:34
  • Ostatnio odwiedzili: Saphire, Hikiraji, Yumi-chan, Nialler123, Bloodberry, Nichego, klaudi661, erica333, Zuzi970408, Goth97